
Edward Grzegorz Funke „Indie. Kolorowe i czarno-białe” (wernisaż wystawy)
14 maja 2026 godz.17:00 - 18:00
| wstęp wolnyEdward Grzegorz Funke, urodził się w 1944 r., w Swisłoczy (dzisiejsza Białoruś). Mieszkaniec Koszalina od 1951 r. Absolwent Politechniki Gdańskiej, doktor nauk technicznych, fotograf, dydaktyk, podróżnik. Od kilkunastu lat, razem z żoną Krystyną, realizuje autorski projekt fotograficzny „Portret świata”. Odwiedzili sześć kontynentów, a z przywiezionych materiałów powstało 18 wystaw autorskich, prezentowanych ponad 70 razy, w muzeach i galeriach na terenie Polski i Białorusi. Uczestnik wielu wystaw zbiorowych oraz pokazów plenerowych. Wielokrotnie nagradzany w konkursach krajowych i zagranicznych. Jego prace znajdują się w zbiorach muzealnych oraz kolekcjach prywatnych, w kraju i za granicą. W 2014 r. wydał album pt. „Moja podróż – przez sześć kontynentów do Swisłoczy”. Od 2004 r. prowadzi Autorską Galerię Fotografii, a w 2009 r. założył Bałtycką Szkołę Fotografii. Zasiadał w jury licznych konkursów fotograficznych, a przez trzy kadencje był przewodniczącym Rady Kultury, przy Prezydencie Koszalina.
Indie. Kolorowe i czarno-białe.
Indie, to kraj legenda, o niewielu miejscach na świecie można tak powiedzieć. Kolebka wspaniałej cywilizacji, synonim biedy i przeludnienia, królestwo bollywoodzkiego kiczu, kraina cudów natury i przyrody, wyjątkowa mieszanka różnych religii, zapachów, kolorów, dla jednych czyste piękno i niewyczerpane źródło inspiracji, dla innych najgorszy koszmar. Indie można kochać, albo je nienawidzić, ale na pewno nie można pozostać wobec nich obojętnym.To nie jest kierunek dla każdego, wiele osób może zrazić się brudem, zapachami, ubóstwem, które niewątpliwie tu panują. Ale trzeba patrzeć dalej, szeroko otworzyć oczy i umysł na ten kraj.
Indie odwiedziliśmy w latach 2008 i 2011. Nie były to łatwe wyprawy, staraliśmy się, tak jak zawsze, odbierać klimat odwiedzanych miejsc. Podczas tych wypraw zwiedziliśmy miasta : Delhi, Jaipur, Fatehpur Sikri, Adra, Sikandra , Gwalior, Oreha, Khajuracho, Varanasi, Sarnath, Guwahali . Są położone w pięciu stanach, a tym samym mieliśmy możliwość obserwacji różnic obyczajowych i kulturowych. Polska jest krajem jednolitym kulturowo, stąd nieraz ciężko jest nam zrozumieć reguły panujące w Indiach. Tym bardziej, że w każdym regionie panują inne zwyczaje, inaczej się jada, słucha odmiennej muzyki. Indie są konglomeratem różnych kultur. Żeby to wszystko sobie uzmysłowić, należy myśleć o Indiach jak o Unii Europejskiej. Mamy pewne cechy wspólne, ale jest mnóstwo rzeczy które nas dzieli. Z materiału fotograficznego starałem się wybrać takie obrazy które pozwolą widzowi na własną ocenę; kochać INDIE czy nienawidzić. Zastosowane środki wyrazu, w postaci 36 prac, wydrukowanych na tkaninie i ich porównanie, z pozostałymi 14 pracami, na tradycyjnym papierze fotograficznym. jest podkreśleniem, że w Indiach wszystko jest inne i nieszablonowe. Uzupełnieniem wystawy jest pokaz multimedialny z bogatego materiału fotograficznego, który wykonałem podczas pobytów.
— E.G. Funke
Przygotowanie i prezentacja wystawy w Świdnicy, zrealizowane zostały we współpracy z Agencją Zegart.