Szkockie Glen Coe z perspektywy obiektywu
To miejsce, w którym krajobraz dyktuje warunki, a fotograf musi się podporządkować. Mgła zasłania szczyty, światło pojawia się na kilka minut, deszcz jest stałym towarzyszem, a drogi prowadzą wprost w monumentalną przestrzeń gór.
Podczas prelekcji zaprezentuję fotograficzną wyprawę przez szkockie Highlands widziane z różnych perspektyw:
– ikoniczny wiadukt kolejowy, po którym sunie parowy pociąg, zderzając ludzką inżynierię z dziką przestrzenią doliny
– szerokie panoramy gór odbijających się w spokojnych taflach wody, gdy jesienne światło na chwilę przecina ciężkie chmury
– surowe skalne potoki i wodospady, gdzie woda rzeźbi krajobraz od tysięcy lat
– krętą drogę A82 prowadzącą przez serce Glen Coe – symbol podróży, ciszy i samotności w krajobrazie
– detale skał, rzek i traw, które w jesieni przybierają złote, miedziane i oliwkowe barwy
To opowieść o fotografowaniu w zmiennych, często trudnych warunkach. O czekaniu na światło. O decyzjach podejmowanych w terenie. O tym, że najlepsze kadry często powstają nie wtedy, gdy wszystko jest idealne, ale gdy pogoda wystawia cierpliwość na próbę.
Nazywam się Rafał Woźny i jestem zachwycony światem.
Fotografia to mój sposób na opowiadanie o tym zachwycie. Lubię poznawać nowe miejsca – podróżuję bez sztywnego planu, dając się prowadzić przypadkowi. Czasem trafiam tam, gdzie chciałem, częściej tam, gdzie zaprowadził mnie los. I właśnie w tym tkwi urok mojego wędrowania. Najpełniej czuje się w górach. Samotnie, o świecie lub o zmierzchu, w ciszy, we mgle, w wietrze. Gdy przyroda szaleje, a świat staje się dynamiczny – wtedy dzieje się magia. To chwile, kiedy moja uwaga skupia się wyłącznie na naturze. Aparat mam zawsze pod ręką. Gdy przykładam oko do wizjera, zaczynam układać świat po swojemu – drzewa, skały, lasy, chmury i szczyty zamieniam w opowieść zaklętą w jednym kadrze. Naciskam spust migawki. I zostaje moment – uchwycony na granicy światła i cienia
Więcej w mediach społecznościowych




